monika331977h
monika331977h.blog.interia.pl
<< Sierpień 2014
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Księga gości
 
O mnie
monika331977h
Słówko o mnie
Niepoprawna romantyczka i marzycielka. Często szalona . Kocham ludzi i wierzę w nich. Szczera i prostolinijna
Zobacz mój profil
Notki
tak jak obiecałam.... 2011-05-31
                                               "Oda do Lipy"


   
   W szczerym polu , na skraju kamienistej drogi
   z marnego nasienia dostojnie wyrosłaś
   dla smutku i płaczu, szcześcia i nadziei
   prostego człowieka skrzydła swoje wzniosłas


   Do Ciebie- o Lipo   strudzony wędrowiec
   w trudnej drodze życia szukajac wytchnienia
   dąży...Ty wytwornym szumem skrzydeł swoich
   Witaj! -szepczesz. Przysiadż i skorzystaj z cienia


   Do Ciebie- Wybranko młodzi kochankowie
   w obliczu nie-wolnosci, zakazów, karania
   przychodzą i u stóp Twych  ciała obnażaja
   smakujac pierwszego w swym zyciu kochania


   I do Ciebie- Łaskawa,do Twego zacisza
   z butelką pobieża niemyslacy pijak
   Ty go nie odrzucasz-przytulasz i sprawiasz
   cud!...i pijak mysli ...jak mu zycie mija


   Do ciebie się uda zwyczajna kobieta
   i w bólu i w natchnieniu i w szczęsciach tych wielkich
   na korze paznokciem imię swe wyryje...
   nalezy sie imie dla Pocieszycielki


   A kiedy udreczona w sen zimowy zejdziesz
   zielarka co w lipcu zerwała Twe kwiaty
   ukoi obolałe swoich gosci serca
   uzdrowicielską moca   lipowej herbaty
   

   
   
 
2011-02-04
                         " Kraina  Marzen"


   Zaprowadż mnie , zaprowadż
   księżyc droge Ci wkaże
   do naszej cudownej krainy
   do naszej krainy Marzeń


   Tam drzwiami stęsknione powieki
   a klucz odlany jest z ciszy
   bysmy w pewności tkwili
   że nikt nas tam nie usłyszy


   Nastrojową , przepiękną piosenką
   słowik radośnie nas wita
   w tle cichuteńko smęci
   świerszcz na swych cienkich smykach


   Niecierpliwe usta zpierzchnięte
   w całość się jedną scalaja
   delikatnie traw polnych żdżbełka
   po stopach uroczo łechtaja


   Zefir - przyjaciel nasz wierny
   wyrozumiałością nam zawsze swą pała
   cichutko w porę przybiega
   by schłodzić przegrzane nam ciała


   Tylko słońce nas wrogo przebudza
   oznajmiając niezmiennie swym cieniem
   że nasza cudowna kraina
   zwie sie jedynie Marzenie


   I swój klucz nam w dłonie podaje
   a klucz ten odlany z chaosu
   wstac każe - otworzyc powieki
   powrócić do życia eposu


   Lecz gdy bezlitosne słońce
    znów za horyzont się schowa
   Ty wróć-  do krainy Marzen
   zaprowadż mnie-  zaprowadż


   
2011-01-02
               "Pożegnanie"
   
   
   Kochanku niedoszły -żegnaj
   przyjmij na swoje ręce
   kilka tych tych pryzmatów słonych
   co Tobie je składam w podzięce


   Za chwile -których nie było
   i nigdy sie zdarzyć nie miały
   za świat malowany miłością
    przeklety a doskonały


   Że na kilka chwil marnych
   na księżyc mnie zaprowadziłes
   i stało sie - co sie nie stało
    o czym  nie sniłam - nie sniłes


   I że na jakis moment
   w księżycowej tej farsie utknęłam
   fajka nabitą miłoscią
   zgłupiałam...się zaciągnęłam


   Za to ,że długo nie dałes
   w stanie tym szumnym sie pławić
   na czas postanowiłes 
   na ziemię spowrotem postawić


   Gdzie opium to nie istnieje
   niezwyciężona grawitacji jest siła
   zewsząd tłumaczy mi wszystko
   jak bardzo pobłądziłam


   O jedno prosze-żegnając
    gdy najdzie Cię kiedyś ta farsa
   pozostaw dla mnie Księżyc
   inną zaprowadz na Marsa


   A ja wciąż będe powracać 
   szarym wieczorem i rankiem
   do moich miejsc na księżycu
   z moim niedoszłym kochankiem
   
   
   
kochani mężczyzni wybaczcie- musiałam ...:) 2010-12-09
               "Lolita"


   Szklane brązowe oczy
   rzęsy niczym wachlarz chiński
   usta czerwone-namiętne
   pośród setek podobnych przebłyski


   Z gumy atłasowe dłonie
   aksamitem niezwykłym zachęcały
   całe ciało dmuchane
   krótki obraz jej całej


   Książę z nikąd-zielony
   urokliwy, kłamliwy, niegłupi
   w samotności, pożądaniu wielkiem
   laleczkę gumowaną kupił


    Skinienie palca, każde żądanie
   Lolita gibka jego wnet była
   swego ciała z plastiku i gumy
   mu nie szczędziła, nie kryła


   Zabawka od chwili potrzeby
   dąsać się - fochać nie raczy
   na każda kryzysową chwilę
   na każdą chwilę rozpaczy


   Gumowanym ciałem swym służy
   skąpą bieliznę obnaża
   ochechem zmysły podnieca
   błogości różowej przysparza


    Czyżby celowe działanie ? ...
    ...konstruktora roztrzęsione ręce
    wszczepiły Lolicie dmuchanej
    ogromne gąbczane serce


    Czemuż to twórca ten-laik?
    Szlifujac... czym sie kierował?
    zamysle mściwym okrutnym
    głęboką duszę darował


   Aby przy kazdym akcie
   gąbczaste jej serce drżało
   w niemym do nikąd wołaniu
   o gram namietności upraszało


   Aby przy kazdym zbliżeniu
   dusza miłością pałała
   czyniąc do czego stworzona
   suche morze łez wylewała





   Do konstruktorów lalkarzy
   głuchy ten apel Lolity
   nie przesadzajcie z finezją
   gdy w grze tylko cielesne zachwyty


   A Ty o książę zielony
   naturalna jest Twoja podnieta
   sprawdz jednak czy to napewno lalka
   a nie PRAWDZIWA KOBIETA


   


   
To nasz L......:) 2010-11-21
        " Kwiaty polne"


   Najpiękniejsze polskie kwiaty
   nie z kwiaciarni , nie z rabaty
    polnych bukiet podarunek
   dla wariatek niezły trunek
 
najtrudniej znależć odpowiedzi na najprostrze pytania 2010-11-21
          "Pytanie"


    CZEGO SZUKASZ???
    ktoś zadał- najprostrze przecież pytanie
    a ona pióro gryząc z wielkim bólem głowy
    próbowała odpowiedzieć na nie


    Po niezliczonych godzinach tortur myslowych
    wnioski powzięła takowe
    że czas to już najwyższy
    odciążyć przemęczoną głowę


    Bo prawda jest taka, że choćby przeszła
    od ziemi jądra po nieba kraniec
    nikt nie w stanie dac jej tego
    co odpowiedzią jest na to pytanie


     


    
    
Jeśli bardzo bardzo sie czegos pragnie, to się spełnia.... 2010-11-18
         " Marzenia''


   Nie proszę Cię miły
   bys samotnej nocy
   za ręke mnie trzymał 
   i patrzył mi w oczy

   Nie prosze choć pragne
   że  gdy srogie burze
   w ramiona mnie weżmiesz
   i bedziesz mym stróżem

   a gdy srogiej zimy
   mróz chłodem przeszyje
   szalem z ciała swego
   ciało me okryjesz

   Tak bardzo bym chciała
   gdy smutek udreczy
   byś do drzwi zapukał 
   stokrotke mi wreczył

   Nie proszę bys marzeniom
   pomógł się wydarzyć
   nadziei tylko nie szczedż
   tylko pozwól marzyc
2010-11-14
 
JESIEŃ- dziwna to pora roku... Jesteśmy smutni, zadumani .Spróbujmy cieszyć sie razem z nia bo tak jak my po ciezkim dniu pragniemy relaxu i snu tak i ona pragnie zasłużonego odpoczynku 2010-11-05
           " To jesień mój miły"


   Wiatr północny srogi po liczkach nas głaska
   a słońce nieudolnie zza chmur sie wychyla
   natura w rubiny i złoto sie spowiła

   to jesień mój miły, to jesień moja miła


   I wilga nie budzi o brzasku swym trelem
   żurawie na niebie w klucz sie ułożyły
   jaskółka puste gniazdko gdzies w stajni zostawiła

   to jesien mój miły , to jesień moja miła


   W kaloszach brodzimy po dywanie barwnym
   utkanym bezładnie z kolorowych liści
   co je smukła brzoza z ramion swych zrzucila

   to jesień mój miły, to jesień moja miła


   Smutna Twa twarzyczka niech sie rozpromieni
   pora swym urokiem niech serca raduje
   zmeczona natura spać sie ułożyła

   to jesień mój miły , jesień moja miła
a ja i tak wierze ,że jeszcze polecisz ......... 2010-10-20
   "  Historia misternego motyla   "


     Na królewskiej dłoni okrutnej dziewczyny
     usiadł motyl misterny. na swiecie jedyny

     Na skrzydełkach swoich przepiekny motylek
     miał dla swej królowej czarodziejski pyłek

     Pyłkiem tymże sprawiał że królewskie lico
     niczym diament lsniło ,a wokół niej nicość

     Nie żądał nic - pragnął być pięknej własnością
     swym blaskiem olśniewac i darzyć miłością

     Lecz lśniąca królowa docenić nie chciała
     jakie wielkie szczęście od losu dostała

    Ściskała zbyt mocno i nim sie bawiła
    czarodziejski pyłek ze skrzydeł strąciła

    Delikatny motyl płowe skrzydła skulił
    na stopę jej opadł i doń się przytulił

    ostatni plomyczek w jego sercu zgasnął
     i juz nie poleciał - na jej stopie zasnął







  I jedyny wniosek z historii motylka
  tak krucha jest miłość, a szczęście to chwilka



   





 

   

    

Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
858
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
45
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
16
Zobacz serwisy INTERIA.PL